Dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktycznych w roku 2017/2018 - 30 kwietnia, 2 maja, 4 maja

Aktualności

09 czerwca 2014 21:53 | Aktualności

Wycieczka do Wrocławia

29 maja klasy IV i V wczesnym rankiem, w strugach deszczu wyjechały do Wrocławia. Wycieczka rozpoczęła się od malowniczego parku Szczytnickiego i Hali Stulecia, gdzie podziwialiśmy multimedialną fontannę. Jest ona największym tego typu obiektem w Polsce. W trakcie seansu z towarzyszeniem muzyki, z prawie 300 dysz tryskała woda w formie gejzerów, mgiełki itp. Koniec pokazu niestety nie zakończył deszczu, w czasie którego zawędrowaliśmy bardzo szybkim krokiem do Ogrodu Japońskiego. Jest to wrocławska namiastka kultury Kraju Kwitnącej Wiśni. Idealne miejsce na chwilę relaksu. Świetnie, bo właśnie tutaj deszcz powoli pozwolił o sobie zapomnieć. Teraz mogliśmy spokojnie rozpocząć zwiedzanie dawnego grodu- Ostrowa Tumskiego- kolebki miasta mieszczącego wspaniałe zabytki architektoniczne. Najokazalsze z nich to odbudowana po wojennych zniszczeniach gotycka katedra św. Jana Chrzciciela oraz kościół Świętego Krzyża. Katedra św. Jana Chrzciciela – zwana Matką kościołów śląskich, jest najwspanialszym zabytkiem gotyckiej architektury sakralnej. We wnętrzu katedry podziwialiśmy cenne zabytki rzeźby i malarstwa. Katedra widziana jest prawie z każdego zakątka miasta. Ta gotycka bazylika o wysokości 91 m i długości 68 m jest dotychczas najwyższą budowlą Wrocławia. Zadzierając głowy do góry poczuliśmy się bardzo mali. Pięknymi uliczkami powędrowaliśmy przed kościół św. Krzyża i św. Bartłomieja. To świątynia także zbudowana w stylu gotyckim. Tutaj od przewodnika dowiedzieliśmy się, że kościół jest dwupoziomową budowlą. Teoretycznie jeden poziom dedykowany jest św. Bartłomiejowi, a drugi św. Krzyżowi. Na Placu Kościelnym przed kościołem stoi Pomnik Św. Nepomucena, przy którym wysłuchaliśmy krótkiej historii życia i śmierci św. Jana Nepomucena. Wędrując dalej ulicą Katedralną, zobaczyliśmy pod nr 11 Pałac Arcybiskupi, poprzedzony dziedzińcem z ozdobną bramą.

Kolejnym zabytkiem sakralnym był kościół gotycki NMP na Piasku, do którego trafiliśmy przechodząc przez most miłości, na którym zakochani wieszają kłódki. W kościele obejrzeliśmy umieszczoną w kaplicy Niesłyszących i Niewidomych ruchomą szopkę. Część szopki działa przez cały rok, a całość jest uruchamiana w okresie od Bożego Narodzenia do wielkiego postu. Jest to zdumiewający zbiór plastikowych zabawek, drewnianych figurek i innych elementów. Mogliśmy także zobaczyć i dotknąć książek pisanych językiem Braila.

Pogoda dopisywała i gdy dotarliśmy do gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego nasze buty były już suche.  Wśród bardzo wielu zwiedzających, przez pięknie zdobione podwoje, weszliśmy do najbardziej reprezentacyjnej części- Auli Leopoldyńskiej. Jest to cenny i unikatowy zabytek świecki późnego baroku. Siedząc w rzeźbionych ławkach słuchaliśmy opowieści i podziwialiśmy freski, rzeźby i ornamenty sztukatorskie.

W naszej wędrówce po Wrocławiu towarzyszyły nam krasnale. Pierwszy krasnal, jakiego widział świat, pojawił się właśnie na wrocławskiej ziemi! Z biegiem lat rodzina Papy Krasnala (pod takim imieniem znany jest dziś senior krasnoludkowego rodu) zaczęła się rozrastać i nad Odrą przybywało mężnych, silnych i odważnych skrzatów. Krasnale doprowadziły nas do jednego z najładniejszych miejsc we Wrocławiu- na Rynek. Otoczony z czterech stron kamienicami tworzy niesamowity klimat spokoju i harmonii. Tutaj więc mieliśmy przerwę na posiłek i ulubione zajęcie każdej wycieczki, czyli kupowanie pamiątek. Około 16.30 wyruszyliśmy w stronę wielkiego malowidła- Panoramy Racławickiej. Przy drzwiach pożegnaliśmy ostatniego z wrocławskich krasnali i weszliśmy do Małej Rotundy, w której ukazane zostały historyczne aspekty bitwy pod Racławicami. W gablotach można było zobaczyć 107 figurek ukazujących żołnierzy polskich i rosyjskich w mundurach z epoki. Później oglądaliśmy Panoramę Racławicką, zwaną Wielkim malowidłem (15x114m), która dzięki zabiegom malarskim (specjalna perspektywa) i technicznym (oświetlenie, sztuczny teren), przeniosła nas w inną rzeczywistość i inny czas. Panorama Racławicka to pierwsze i jedyne zachowane do dziś polskie dzieło tego rodzaju.

Zmęczeni? Zadowoleni! Rozgadani… wyruszyliśmy w drogę powrotną do czekających z utęsknieniem rodziców. A jak było naprawdę zobaczcie galerięWyluzowany 

 

Przeczytano: 386 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry