Dodatkowe dni wolne od zajęć dydaktycznych w roku 2017/2018 - 30 kwietnia, 2 maja, 4 maja

Aktualności

16 kwietnia 2014 20:18 | Aktualności

Marzec miesiącem teatru!

Pani Dyrektor i nauczyciele naszej szkoły dbają o to, by w każdym roku szkolnym przynajmniej raz pojechać do teatru. Oto nasze relacje i wrażenia z tegorocznych wyjazdów. 

Klasy I-III pod opieką swoich pań odwiedziły Teatr Dzieci Zagłębia w Będzinie. Pojechały tam, by obejrzeć przedstawienie pod tytułem „Wilki i koźlęta”. Kolorowa i rozśpiewana bajka na motywach popularnej i lubianej baśni autorstwa braci Grimm bardzo spodobała się małym, ale jakże wymagającym widzom. Miejscem akcji było baśniowe miasteczko zamieszkiwane przez dwie rodziny: pani Wilczycy z Wilczkami i i pani Kozy z Koźlętami. Spektakl odbywał się w konwencji żywoplanowej oraz lalkowej. To niezwykłe połączenie dawało ciekawe efekty, który każdy powinien zobaczyć. Całość uzupełniały widowiskowe animacje komputerowe. Stroje aktorów były kolorowe i pomysłowe – zrobiły na dzieciach duże wrażenie. Oprócz rozrywki spektakl mógł również czegoś nauczyć. Narrator, którym był Księżyc, opowiadał widzom ciekawe rzeczy o gwiazdach i planetach. Uczniowie naszej szkoły byli pod wrażeniem nowoczesnej muzyki w starych murach teatru. Z teatru każdy wyszedł zadowolony.

  

25 marca razem z naszą wychowawczynią wybraliśmy się do Teatru Zagłębia w Sosnowcu na spektakl pod tytułem „Alicja w Krainie Czarów”. Przez dwie godziny trwania przedstawienia rzeczywiście czuliśmy się jak zaczarowani. Bardzo pięknie to wszystko wyglądało. Scenografia była bajecznie kolorowa i często się zmieniała. A wszystko to działo się na naszych oczach. Nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, bo w filmie wygląda to inaczej. Nasza pani polonistka wytłumaczyła nam później, że na tym polega właśnie urok teatru. Jeśli chodzi o bohaterów, to zgodnie stwierdziliśmy, że najbardziej podobała nam się Alicja, czyli postać grana przez Edytę Ostojak. Mimo tego, że była to dorosła osoba, wyglądała jak dziewczynka. Przezabawny był Szalony Kapelusznik grany przez Michała Bałagę. Wszędzie go było pełno i zapewniał nam dużo śmiechu, podobnie jak Twidlitu i Twidlatam (role odtwarzane przez Aleksandra Blitka i Tomasza Muszyńskiego). Jedyne co nam się troszkę nie podobało to muzyka, która była za głośna. Siedzieliśmy blisko głośników i niektórzy wręcz zasłaniali uszy. Same dźwięki były bardzo ładne, takie bajkowe! Aktorzy ładnie śpiewali, choć ich głosy na balkonach były słabo słyszalne. Ciekawym efektem specjalnym był dym, który wprowadzał do przedstawienia nutkę tajemniczości.

Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszej wizyty w teatrze i pragniemy tam jak najszybciej wrócić.

                                                                                                                                           Klasa IV

 

12 marca 2014 roku wybraliśmy się do Teatru Śląskiego w Katowicach na przedstawienie pod tytułem „Oskar i Pani Róża”. Jest to historia chłopca imieniem Oskar, który w szpitalu umiera na raka. Oskar ma żal do swojej rodziny. Uważa, że rodzice interesują się tylko sobą, a nie jego chorobą. Dopiero pod koniec przedstawienia obie strony zrozumieją, jakie wartości są najważniejsze w życiu. Najbliższą Oskarowi osobą jest tytułowa pani Róża, pielęgniarka, którą chłopiec nazywa ciocią. To ona jest jego powierniczką i towarzyszką w ostatnich chwilach.

Podczas spektaklu siedzieliśmy po obu stronach sceny, więc wszystko dokładnie widzieliśmy. Dekoracja nie była bogata, ale wiele zrobiły światła. Budowały one nastrój jaki w danej chwili panował na scenie. Aktorów było tylko dwóch, jednak mimo tego przedstawienie nie było nudne. Aktorka grająca ciocię Różę wcielała się także w inne postacie, dzięki czemu mogliśmy użyć naszej wyobraźni.

Choć sztuka była o umieraniu, to z teatru wyszliśmy zadowoleni. Wielu z nas było zachwyconych pięknie zaaranżowanym przedstawieniem. Nie możemy się doczekać następnego wyjazdu do teatru.

 

Ania i Karolina z kl. V

  

Wyjazdy do teatru zawsze dają nam dużo radości i dostarczają wielu wrażeń. Nie inaczej było i tym razem. Sztuka „Oskar i Pani Róża” (na podstawie książki E.E.Schmitta) była inna niż wszystkie te, które do tej pory oglądaliśmy. Widowisko wywołało w nas wiele emocji. Był śmiech i były łzy. Bo taka właśnie jest ta sztuka – momentami zabawna, ale przede wszystkim wzruszająca. Jest to historia chłopca, który umiera na białaczkę. Właśnie tak – umiera. Nie ma tu happy endu, do którego byliśmy do tej pory przyzwyczajeni. Jedyną osobą, która umie rozmawiać z chłopcem o śmierci jest tytułowa pani Róża. To ona radzi dziecku, aby pisało listy do Boga, w których powie, co czuje, co go boli. W tym przedstawieniu wszystko jest proste. Scenografię tworzą właściwie tylko łóżko i kroplówki. Aktorów jest tylko dwóch – tu duże brawa dla Marka Rachonia i Aliny Chechelskiej, którzy znakomicie zagrali swoje role. Muzyka też jest prosta, ale jednocześnie znakomicie oddająca nastrój. Prosty nie jest tylko odbiór tego przedstawienia, bo jak można pogodzić się z tym, że umiera dziecko. Jednak my młodzi ludzie, również musimy wiedzieć, że takie rzeczy się dzieją. Taka sztuka może być dobrym wstępem do rozmowy o tym trudnym temacie. „Oskar i Pani Róża” to też opowieść o przyjaźni. Opowieść ta pokazała nam jak bardzo ważna jest przyjaźń w życiu i że warto się cieszyć każdą chwilą. I to jest to pozytywne przesłanie. Zachęcamy wszystkich do obejrzenia spektaklu. Naprawdę warto!

 

Klasa VI

Przeczytano: 393 razy. Wydrukuj|Poleć znajomemu|Do góry